- Niepotrzebnie przyszłam do tego programu .. - mówiła do siebie za sceną. Sama nie wiedziała, dlaczego uciekła .. może po prostu bała się znów tej dziewczyny, która na każdym kroku starała się ją ośmieszyć..
Jurorzy akurat wychodzili z pomieszczenia.
Simon mówił coś do Cheryl, a Harry śmiał się z nimi . Zdziwiła się, że tak szybko podjęli decyzję.
- O, nowy dźwiękowiec ? - uśmiechnął się Simon.
- Nie... przepraszam ja już wracam - szybko pobiegła na scenę.
Chwilę później wyszli oni.
- Zobacz, idzie ! - szeptała jedna dziewczyna do drugiej. Chodziło oczywiście o Harry'ego.
- On jest piękny! - mówiła druga z dziewczyn.
April stała poddenerwowana i czekała na werdykt jurorów. Chciała przejść choćby dlatego, żeby utrzeć nosa tej złośliwej dziewczynie, przez którą omal się nie popłakała oraz złamała nogi.
- Z waszej czterdziestki, tylko dwadzieścia osób przejdzie dalej, do następnego etapu .
- Mariah Lonely, Emeli Shot, July Junne, Christopher Change, Jack Belle .
Wywołane osoby wyszły przed szereg .
- Przechodzicie dalej, gratulacje ! - uśmiechnęła się Cheryl .
Spojrzała na cieszące się dziewczyny i chłopaków. I przeraziła się, bo kolejne osoby wychodziły, odpadały, zostawały w programie, a jej nazwiska jeszcze nie podano. W końcu odezwał się Harry.
- Amelia Bill - mówił - Shaun Ann, April Welch - usłyszawszy to, stanęła przed innych .
Wymienił jeszcze dwie osoby .
- Ina Shadam, Julia Vomakowa.
- Julia Vomakowa ? - pomyślała - to ona mnie tak ośmieszała .
April czuła wielką presję nasilającą się z każdą sekundą uporczywego czekania.
- Przechodzicie dalej - uśmiechnął się Harry - Gratuluję !
Po tych słowach cała adrenalina, cały stres spłynął po niej jak wodospad, a na jej twarzy zagościł wielki uśmiech od ucha do ucha .
April zeszła ze sceny. Podeszła do Nelsona i przytuliła go najmocniej jak tylko mogła .
- Udało ci się! - uśmiechnął się do niej .
- Tak.. udało się!
- To co ? Trzeba to uczcić !
- Jak ? - spytała .
- Ty.. ja .. wino ..
- Hm.. a może ty .. ja .. i PIWO .
- No jak wolisz - powiedział Nelson i zaprowadził April przed wyjście .
Kiedy już mieli wyjść ktoś ją zaczepił .
- To ja Ben Stiller. Miło mi. Jestem kamerzystą X Factor'a . Mieliśmy nakręcić tą urwaną scenę . Możesz teraz ? Jest to dla nas ważny materiał - powiedział .
- Em.. no tak. Oczywiście .
Weszła do ciemnego pomieszczenia. Było tam kilka osób, które też nagrywały tam materiał.
Ben poprowadził ją na jej miejsce. Usiadła na niewielkim foteliku i wzięła głęboki oddech .
- Więc.. kiedy moja mama .. no zmarła.. to .. ja .. załamałam się ... i .. nie było jak kiedyś ..
***
- W końcu ! - April jak płatek śniegu opadła na łóżko - głupie nagrywanie ! Po co miałam to mówić ? Tak źle i tak niedobrze ! Niech wszyscy dadzą mi spokój.
- Kochanie, wróciliśmy ! - krzyknął ojciec.
- Jeszcze tego brakowało .. - mruknęła .
Zeszła na przedpokój przywitać się z Emanuelle i ojcem .
To co zobaczyła zaszokowało ją .
- Co tu się dzieje ? - spytała widząc walizki przed drzwiami .
- Kochanie, nie rozmawiałem jeszcze z tobą o tym, ale ... Emanuelle wprowadza się do nas - powiedział ojciec po czym wprowadził piątą walizkę do salonu .
- CO?! - zaszokowana tym April, wzięła kurtkę i wybiegła z domu.
Słyszała już tylko echo wołania jej ojca, ale nie przejmowała się tym.
Szła przed siebie sama nie wiedząc dokąd . Było już bardzo ciemno, a drogę oświetlała pełnia księżyca . Ten wieczór w Londynie był cieplejszy niż pozostałe, więc ściągnęła kurtkę i zawiesiła sobie na biodrach . Z daleka widziała małą ławkę, więc zmęczona już wędrówką postanowiła na niej przenocować. Ani jej się śniło wracać do domu . Rozłożyła kurtkę na ławce, a mniejszą połową kurtki przykryła się. Leżąc już spoglądała na mrugające do niej gwiazdy. Lekko się uśmiechnęła . Potem spojrzała na drugą część nieba .
- A ta będzie moja - szepnęła do siebie wskazując na gwiazdozbiór Oriona .
**
April obudziła się dość wyspana . Rozejrzała się dookoła . Była w jasnym pokoju, na wygodnym łóżku . Zorientowała się, że coś jest nie tak. Przecież zasnęła w zupełnie innych warunkach .
- Gdzie ja jestem ? - spytała sama siebie wstając z wygodnego łóżka .
Potem spojrzała na swoje ubranie. Nie była w swoich ubraniach, tylko w koszulce, która była na nią za duża, bo sięgała jej przed kolana, ale pachniała nieziemsko .
Delikatnie otworzyła drzwi . To co zobaczyła zupełnie zbiło ją z równowagi . Znajdowała się w pięknym korytarzu z którego czuła zapach kwiatów i owoców. Na dół wiodły piękne schody ze złotymi balustradami .
- Czy to sen ? - szepnęła do siebie - To mój nowy dom ?
Dziewczyna uszczypnęła się lekko . Nie. To nie był sen . Zdała sobie sprawę, że to jawa.
Postanowiła zejść marmurowymi schodami. Po takich aż przyjemność chodzić !
Skręciła do pokoju z którego było słychać jakieś hałasy .
Otworzyła drzwi .
- Oo. Już wstałaś - powiedział Harry, nieco ubrudzony mąką .
- Yy... ja... - zaniemówiła .
_________________________________________________
Mam nadzieję, że wam się podobał. Wcześniej w którymś komentarzu ktoś zasugerował abym napisała dłuższy rozdział. Mam nadzieję, że był w miarę długi :D jeśli chcecie jeszcze dłuższe to piszcie w komach :)
4 KOMENTARZE -> NEXT :)
niedziela, 31 marca 2013
Przez przypadek
przez przypadek usunęłam jeden rozdział :/
było w nim, że Nelson przeczytał pamiętnik April, w którym było napisane że coś czuje do Hazzy.
potem poszła na przesłuchania do X Factor'a i tam poznała dziewczynę, która ją ośmieszała i specjalnie pchnęła ją i o mało nie złamała nogi i potem ta dziewczyna powiedziała, że ona rży jak koń i nie umie śpiewać, przez co April uciekła ze sceny
PRZEPRASZAM :/
było w nim, że Nelson przeczytał pamiętnik April, w którym było napisane że coś czuje do Hazzy.
potem poszła na przesłuchania do X Factor'a i tam poznała dziewczynę, która ją ośmieszała i specjalnie pchnęła ją i o mało nie złamała nogi i potem ta dziewczyna powiedziała, że ona rży jak koń i nie umie śpiewać, przez co April uciekła ze sceny
PRZEPRASZAM :/
środa, 27 marca 2013
UFAGA
W najbliższym czasie pojawi się rozdział. Przez te pięć dni nie mogłam dodawać, bo musiałam się uczyć bo miałam testy, no ale teraz jestem free. Nie gniewajcie się. Jeśli zdarzy się sytuacja, że długo nie dodaję, to dlatego, że po prostu nie mam czasu, nie to że opuściłam bloga, bo gdybym chciała to zrobić to bym napisała, że odchodzę. :)
Pozdrawiam czytelniików ! . <3
Pozdrawiam czytelniików ! . <3
piątek, 22 marca 2013
Rozdział 7
Tego dnia April obudziła się w niezbyt dobrym humorze. Cały czas w głowie miała słowa : "może wybierzemy się na drinka" - i ten uśmiech o którym najbardziej nie mogła zapomnieć.
Spojrzała na zegarek i zdziwiona zobaczyła, że już szesnasta .
- Już ta godzina ? - spytała sama siebie i głośno wzdychnęła - przez to wszystko nawet nie chce mi się wstawać . Niestety była zmuszona, ojciec nie lubił gdy przyszedł, a w domu nie było posprzątane . Traktował ją jak w więzieniu, ale cały czas był zapracowany, więc mogła wyjść i porozmawiać z kimś, dokładnie z Nelsonem, no i czasem z miłą panią która stała przy jednym ze straganów na bazarku, które co miesiąc odbywały niedaleko jej domu. Wiedziała, że przezywa się ją "Loka", ale imienia nie znała i nie poznała, bo niedługo potem sprzedawała na innych targach niedaleko Yorkshire .
Zanim wstała weszła na pocztę. Ktoś z X Factor kazał jej ją dokładnie sprawdzać, gdyż niedługo mieli napisać szczegóły nagrywania programu . Przeglądała oferty kupna domów, promocji -50% na sandały.. aż w końcu natrafiła na maila od X Factor'a . Szybko go otworzyła .
" Witaj April696969 . Uprzejmie informujemy, że dalsze części nagrywania wideo do nagrywania programu telewizyjnego X Factor odbędą się 23 marca 2013 roku w o2 Arena w Londynie o godzinie 13.30 "
- Eh, super. Kolejne spotkanie z Harrym - mruknęła i zeszła na dół .
Wzięła miotłę, włączyła telewizor i zaczęła zamiatać .
Leciała jej ulubiona piosenka Cheryl - Call My Name . Zamknęła oczy, wyobraziła sobie, że miotła to mikrofon i zaczęła nim wywijać na wszystkie strony niczym gwiazda rocka.
"Hał dżju tenk ju fil łen ju kol maj nejm " - krzyczała wniebogłosy .
- Ekhem - nagle ktoś odchrząknął .
Spojrzała w stronę drzwi i ujrzała w nich ojca z tą jego lalunią, Emanuelle Hoch .
- No ja.. - nie wiedziała co powiedzieć - dzień dobry - podeszła i przywitała się . Uważała, że to najlepsze co może zrobić teraz .
- Kochanie, zrób nam herbatę - powiedział .
- Oh, Jerry ! Nie traktuj córki jak służącą . Ty możesz iść nam zrobić herbatę, a my porozmawiamy - uśmiechnęła się .
April zaczęła czuć się nieswojo . Jerry - czyli ojciec dziewczyny był zmieszany, ale w końcu poszedł zrobić tą nieszczęsną herbatę, pozostawiając Emanuelle i April same.
- Więc kochanie jak się nazywasz ? - mówiła a "banan" nie schodził z jej twarzy .
- April? - odpowiedziała - a pani ?
Niezręczność April sięgała zenitu, bo przecież dobrze wiedziała jak się nazywa, tak samo jak Emanuelle mówiła jak ma na imię.
- Jestem Emanuelle Hoch, tata ci o mnie nic nie opowiadał ?
- Nie, nic nie mówił.. a jak od jakiego czasu się spotykacie ?
- Hm - zastanawiała się - poznaliśmy się w pracy, ale spotykamy się od około dwóch lat.
DWÓCH LAT ? - pomyślała - I ojciec nic mi nie mówił ? Nic w ogóle ? Dlatego tak nocami często znikał ..
- Przepraszam Emanuelle, ale muszę już iść - wzięła swoją torbę i wybiegła z mieszkania .
Biegnąc do Summer Breath zadzwoniła do Nelsona, aby się z nim spotkać.
Zjawił się błyskawicznie.
- O co chodzi ? - spytał zdyszany .
- Siadaj, zaraz ci wszystko opowiem .
Usiadł, jak powiedziała i spojrzał na nią z miną "wyjaśnisz mi to w końcu?" .
- Mój ojciec miał romans przez dwa lata i ukrywał to przede mną ..!
- Ale, jak to ? - spytał .
- Tak to ! Dzisiaj przywiózł tą jego dziewczynę, Emanuelle do domu . Ona mi wszystko powiedziała, że była z ojcem od dwóch lat.. ukrywał to przede mną . Teraz wiem już, dlaczego były te jego "NOCNE ZMIANY" lub nagdodziny .. spotykał się z nią potajemnie.
- Rzeczywiście komedia - zaśmiał się.
- Nelson, to nie jest śmieszne. Czuję się dziwnie, wiedząc dopiero teraz, że ojciec ... znaczy Emanuelle mówi prawdę . Wcześniej byłam oszukiwana .
- No widzisz, może bał się twojej reakcji, wiesz śmierć matki, a tu nowa dziewczyna..
- Możliwe.. - wzychnęła .
______________________________________________
Przepraszam, że długo nie dodałam :) znacie pewnie powody, nauka sql ...
2 komentarze -> NEXT . :))
Spojrzała na zegarek i zdziwiona zobaczyła, że już szesnasta .
- Już ta godzina ? - spytała sama siebie i głośno wzdychnęła - przez to wszystko nawet nie chce mi się wstawać . Niestety była zmuszona, ojciec nie lubił gdy przyszedł, a w domu nie było posprzątane . Traktował ją jak w więzieniu, ale cały czas był zapracowany, więc mogła wyjść i porozmawiać z kimś, dokładnie z Nelsonem, no i czasem z miłą panią która stała przy jednym ze straganów na bazarku, które co miesiąc odbywały niedaleko jej domu. Wiedziała, że przezywa się ją "Loka", ale imienia nie znała i nie poznała, bo niedługo potem sprzedawała na innych targach niedaleko Yorkshire .
Zanim wstała weszła na pocztę. Ktoś z X Factor kazał jej ją dokładnie sprawdzać, gdyż niedługo mieli napisać szczegóły nagrywania programu . Przeglądała oferty kupna domów, promocji -50% na sandały.. aż w końcu natrafiła na maila od X Factor'a . Szybko go otworzyła .
" Witaj April696969 . Uprzejmie informujemy, że dalsze części nagrywania wideo do nagrywania programu telewizyjnego X Factor odbędą się 23 marca 2013 roku w o2 Arena w Londynie o godzinie 13.30 "
- Eh, super. Kolejne spotkanie z Harrym - mruknęła i zeszła na dół .
Wzięła miotłę, włączyła telewizor i zaczęła zamiatać .
Leciała jej ulubiona piosenka Cheryl - Call My Name . Zamknęła oczy, wyobraziła sobie, że miotła to mikrofon i zaczęła nim wywijać na wszystkie strony niczym gwiazda rocka.
"Hał dżju tenk ju fil łen ju kol maj nejm " - krzyczała wniebogłosy .
- Ekhem - nagle ktoś odchrząknął .
Spojrzała w stronę drzwi i ujrzała w nich ojca z tą jego lalunią, Emanuelle Hoch .
- No ja.. - nie wiedziała co powiedzieć - dzień dobry - podeszła i przywitała się . Uważała, że to najlepsze co może zrobić teraz .
- Kochanie, zrób nam herbatę - powiedział .
- Oh, Jerry ! Nie traktuj córki jak służącą . Ty możesz iść nam zrobić herbatę, a my porozmawiamy - uśmiechnęła się .
April zaczęła czuć się nieswojo . Jerry - czyli ojciec dziewczyny był zmieszany, ale w końcu poszedł zrobić tą nieszczęsną herbatę, pozostawiając Emanuelle i April same.
- Więc kochanie jak się nazywasz ? - mówiła a "banan" nie schodził z jej twarzy .
- April? - odpowiedziała - a pani ?
Niezręczność April sięgała zenitu, bo przecież dobrze wiedziała jak się nazywa, tak samo jak Emanuelle mówiła jak ma na imię.
- Jestem Emanuelle Hoch, tata ci o mnie nic nie opowiadał ?
- Nie, nic nie mówił.. a jak od jakiego czasu się spotykacie ?
- Hm - zastanawiała się - poznaliśmy się w pracy, ale spotykamy się od około dwóch lat.
DWÓCH LAT ? - pomyślała - I ojciec nic mi nie mówił ? Nic w ogóle ? Dlatego tak nocami często znikał ..
- Przepraszam Emanuelle, ale muszę już iść - wzięła swoją torbę i wybiegła z mieszkania .
Biegnąc do Summer Breath zadzwoniła do Nelsona, aby się z nim spotkać.
Zjawił się błyskawicznie.
- O co chodzi ? - spytał zdyszany .
- Siadaj, zaraz ci wszystko opowiem .
Usiadł, jak powiedziała i spojrzał na nią z miną "wyjaśnisz mi to w końcu?" .
- Mój ojciec miał romans przez dwa lata i ukrywał to przede mną ..!
- Ale, jak to ? - spytał .
- Tak to ! Dzisiaj przywiózł tą jego dziewczynę, Emanuelle do domu . Ona mi wszystko powiedziała, że była z ojcem od dwóch lat.. ukrywał to przede mną . Teraz wiem już, dlaczego były te jego "NOCNE ZMIANY" lub nagdodziny .. spotykał się z nią potajemnie.
- Rzeczywiście komedia - zaśmiał się.
- Nelson, to nie jest śmieszne. Czuję się dziwnie, wiedząc dopiero teraz, że ojciec ... znaczy Emanuelle mówi prawdę . Wcześniej byłam oszukiwana .
- No widzisz, może bał się twojej reakcji, wiesz śmierć matki, a tu nowa dziewczyna..
- Możliwe.. - wzychnęła .
______________________________________________
Przepraszam, że długo nie dodałam :) znacie pewnie powody, nauka sql ...
2 komentarze -> NEXT . :))
poniedziałek, 18 marca 2013
Rozdział 6
Życie płynie dalej
- Co się stało ? - spytał zaniepokojony zachowaniem April.
Nic nie odpowiadała tylko schowała głowę w kolana .
Przytulił ją. Nie opierała się, co było wielkim zaskoczeniem dla Harry'ego .
- Nie płacz... - prosił ją, ale na marne.
W końcu zaczął się martwić.
- April.. co się dzieje ? - powiedział spokojnie - Opowiedz mi .
- Ty.. - w końcu się odezwała - ty.. nie wiesz jak to jest . Urodziłeś się w idealnej rodzinie, masz idealne życie... jesteś super gwiazdą, ty nie wiesz jak to jest gdy stracisz kogo bardzo kochałeś..o takim bólu nie zapomina się nigdy .
- Może i mój ból nie jest porównywalny z twoim, ale ja też nie miałem lekko. Moi rodzice się rozwiedli.. to też była dla mnie trudna chwila, ale przetrwałem. Dlatego ty też się nie poddawaj, bo w życiu jak na wojnie .. nie przetrwasz jeśli nie będziesz miała siły robić czegokolwiek ..
Otarła łzy .
- Co robi krowa na budowie? Muuuruje - powiedział Harry próbując rozśmieszyć April .
- Przestań - uśmiechnęła się przyjaźnie .
- Ha, i już się uśmiechasz. Taka moc Stylesa - puścił jej oczko .
- Nie wytrzymasz trzech minut bez chwalenia siebie ?
- Najwyraźniej taki już jestem - szturchnął ją w ramię .
- Dobra.. nie przeciągając.. Dzięki za rady i w ogóle - zeszła ze schodków i poszła do swojego pokoju.
- Zaczekaj ! - złapał ją za ramię - może wyjdziemy na jakiegoś drinka czy coś..? - spytał nieśmiele .
April była zmieszana . Nie wiedziała czy odmówić czy przyjąć zaproszenie. W końcu to go od początku nie lubiła, ale to on ją pocieszył w tej trudnej chwili .
- Nie, ja... ja się nie mogę umawiać - odmówiła .
- Ale jak to nie możesz ?
- No po prostu ...nie chcę . Przepraszam - szepnęła i odeszła zostawiając tak jego samego pośród małego pokoiku w którym roiło się aż od niezręczności .
***
April wzięła gitarę oraz swój zeszyt i charakterystycznym szarym długopisem .
"Tak bardzo mi ciebie brak.. czy widzisz mnie gdzieś?" - w jej oczach znów pojawiły się łzy.
Ilekroć pomyślała o matce chciała płakać . Była bardzo powiązana z matką, więc trudno jest jej się otrząsnąć z tamtych zdarzeń, które na zawsze zmieniły życie wesołej i żywiołowej dziewczyny ..
Nelson wszedł do pokoju, uśmiechnął się do dziewczyny, ale widząc jej stan spytał czy nie płakała.
- Nie płakałam.. po prostu, przypomniałam sobie coś..
- Coś.. o matce.. - dokończył Nelson .
Jako jedyny znał całą jej historię i mimo to nadal z nią był. Tylko on znał jej najskrytsze tajemnice, jakie kryły się pod jej sercem. Gdy wszyscy odwrócili się od niej on jedyny nie bał się pokazać z nią publicznie.. prawdziwy przyjaciel .
- Tak.. Nelson, ja czasami myślę, że nie wytrzymam tego wszystkiego. Życie nie jest piękne jak się każdemu zdaje.. czasami miewam takie chwile, że myślę, że długo tak nie pociągnę ..
- Wiem mała, ale nigdy się nie poddawaj. Przede wszystkim pamiętaj, że matka na pewno nie chciała by tego..
- Skąd wiesz .. - szepnęła .
- Wiem. Jestem tego pewny - przytulił ją - przestań myśleć o tym .. nie dołuj się jeszcze bardziej . Pamiętaj, że jesteś młoda i nie trać młodości przepakowując ją . Wiem, że byłaś z nią związana, ale życie płynie dalej ..
- Wiem, ale nigdy się z tym nie pogodzę.. nigdy.
2 Komentarze - Następny rozdział
______________________________________
Mam nadzieję, że podoba wam się to opowiadanie, choć rozdziały wiem, że są krótkie :/..
sobota, 16 marca 2013
Rozdział 5 cz.2
- Kim być ... - odpowiedziała jak w transie April .
- Zobaczysz .. - patrzył w jej błękitne oczy .
I oto tak stali pośród wielkiego domu trzymając się za ręce . O milimetr przybliżył się do niej .
- Ykhym.. - powiedział jeden z kamerzystów przerywając tą sielankę - możemy zaczynać ?
- Tak.. tak możemy - odpowiedziała otumaniona April .
- To może chodźmy do twojego pokoju ? - spytał .
- A co wy właściwie robicie ?
- Nagrywamy dla ciebie mini historię do X Factor . Dostałaś się dalej - mówił kamerzysta - Harry miał ci to przekazać, ale mieliście inne zajęcia....
- Tak, chodźmy ..
Szła za kamerzystami do jej pokoju, ale nagle Harry złapał ją za ramię .
- Było tak blisko, musieli nam przeszkodzić - mruknął jej do ucha .
- Ha, ciekawe czego blisko .
- Pocałunku skarbie - zaśmiał się .
- Nie nazywaj mnie skarbem, a poza tym nie wiem o co ci chodzi - pobiegła szybko na górę, unikając tym samym konwersacji z Harrym .
Szybkim ruchem weszła do pokoju . Zobaczyła jak kamerzyści rozkładają te swoje potrzebne rzeczy. Było jej wstyd za tamto zdarzenie, ale teraz skupiła się na nagrywaniu .
- Opowiedz coś o sobie .
- Hm.. no więc mam na imię April March . Pochodzę z Londynu ...
- Coś więcej!
- No.. w wolnym czasie spotykam się z Nelsonem moim przyjacielem w kawiarni Summer Breath niedaleko mojego domu.
- Dobrze mamy to . A teraz jakąś historię, która przytrafiła ci się w życiu .
- Ale jaką? - spytała .
- No nie wiem . Przytrafiło ci się coś smutnego, albo fajnego ? Po prostu otwórz się przed kamerą .
- No więc.. kiedy miałam 11 lat moja mama zmarła . Wtedy.. moje życie zmieniło się - w jej oczach pojawiły się łzy - ja .. nie byłam tą pogodną dziewczyną co kiedyś.. zamknęłam się w sobie .. i po prostu straciłam kontakt ze światem, ale kiedy miałam 15 lat zmieniłam się . Zaczęłam słuchać metalu, nosiłam czarne glany, stroje i ... i ... - wybiegła zapłakana z pomieszczenia pozostawiając kamerzystów tylko z takim materiałem na filmik .
- Co teraz zrobimy ? - spytał jeden z załogi X Factor'a .
- Chłopaki nagramy wszystko kiedy indziej. Idźcie już, ja z nią zostanę - powiedział Harry .
Zszedł na dół i pobiegł do niej . Zobaczył ją siedzącą na schodkach prowadzących do piwnicy .
Usiadł koło niej .
_________________________________________
2 KOMENTARZE - następny rozdział :)
- Zobaczysz .. - patrzył w jej błękitne oczy .
I oto tak stali pośród wielkiego domu trzymając się za ręce . O milimetr przybliżył się do niej .
- Ykhym.. - powiedział jeden z kamerzystów przerywając tą sielankę - możemy zaczynać ?
- Tak.. tak możemy - odpowiedziała otumaniona April .
- To może chodźmy do twojego pokoju ? - spytał .
- A co wy właściwie robicie ?
- Nagrywamy dla ciebie mini historię do X Factor . Dostałaś się dalej - mówił kamerzysta - Harry miał ci to przekazać, ale mieliście inne zajęcia....
- Tak, chodźmy ..
Szła za kamerzystami do jej pokoju, ale nagle Harry złapał ją za ramię .
- Było tak blisko, musieli nam przeszkodzić - mruknął jej do ucha .
- Ha, ciekawe czego blisko .
- Pocałunku skarbie - zaśmiał się .
- Nie nazywaj mnie skarbem, a poza tym nie wiem o co ci chodzi - pobiegła szybko na górę, unikając tym samym konwersacji z Harrym .
Szybkim ruchem weszła do pokoju . Zobaczyła jak kamerzyści rozkładają te swoje potrzebne rzeczy. Było jej wstyd za tamto zdarzenie, ale teraz skupiła się na nagrywaniu .
- Opowiedz coś o sobie .
- Hm.. no więc mam na imię April March . Pochodzę z Londynu ...
- Coś więcej!
- No.. w wolnym czasie spotykam się z Nelsonem moim przyjacielem w kawiarni Summer Breath niedaleko mojego domu.
- Dobrze mamy to . A teraz jakąś historię, która przytrafiła ci się w życiu .
- Ale jaką? - spytała .
- No nie wiem . Przytrafiło ci się coś smutnego, albo fajnego ? Po prostu otwórz się przed kamerą .
- No więc.. kiedy miałam 11 lat moja mama zmarła . Wtedy.. moje życie zmieniło się - w jej oczach pojawiły się łzy - ja .. nie byłam tą pogodną dziewczyną co kiedyś.. zamknęłam się w sobie .. i po prostu straciłam kontakt ze światem, ale kiedy miałam 15 lat zmieniłam się . Zaczęłam słuchać metalu, nosiłam czarne glany, stroje i ... i ... - wybiegła zapłakana z pomieszczenia pozostawiając kamerzystów tylko z takim materiałem na filmik .
- Co teraz zrobimy ? - spytał jeden z załogi X Factor'a .
- Chłopaki nagramy wszystko kiedy indziej. Idźcie już, ja z nią zostanę - powiedział Harry .
Zszedł na dół i pobiegł do niej . Zobaczył ją siedzącą na schodkach prowadzących do piwnicy .
Usiadł koło niej .
_________________________________________
2 KOMENTARZE - następny rozdział :)
czwartek, 14 marca 2013
Rozdział 5 cz.1
Kilka dni później
- No i co, wiadomo coś na temat X Factor'a ? - zapytał Nelson .
- Hm. Nie .. nic nie przyszło. Na razie czekam. No, ale byłam przecież kilka dni temu, więc nie spodziewaj się od razu listu albo czegoś - odpowiedziała znudzona April.
Podeszła do nich kelnerka .
- Co podać ? - uśmiechnęła się .
- Dwa razy caffe latte - powiedział Nelson.
Kelnerka odeszła za drewnianą ladę i poszła do pomieszczenia.
Nagle do Nelsona zadzwonił telefon . Szybko wyjął go z kieszeni i odebrał .
- Halo.. tak.. teraz?.. dobra.. aa.. ok..pa - mówił Nelson.
W końcu zakończył rozmowę .
- Coś się stało ? - spytała April łykając kawę .
- Tak .. muszę iść - Nelson chwycił za kurtkę i szybko wybiegł z Summer Breath .
- Ale... ? Gdzie ? - szepnęła i już nie zdążyła spytać, bo niczym struś pędziwiatr wybiegł pozostawiając tylko mokre ślady od butów.
Opadła bezczynnie na krzesło i mieszała łyżeczką w swojej kawie .
Nagle rozległ się pisk . April zobaczyła kamery zmierzające do niej . Obok nich przechadzał się uśmiechnięty Harry .
- Co, co się dzieje ..? - spytała otumaniona fleszami .
- No jak to ? Nie wiesz ? Przecież jesteś w X Factor - powiedział Harry, a wokoło nich kilka natrętnych dziewczyn prosiło go o zdjęcie bądź autograf ..
April nie wiedziała co robić, zrobiło jej się słabo . Postanowiła wyjść na powietrze.
Próbowała się przebić przez tłum kamerzystów X Factor'a, jednak oni nie dawali za wygraną .
- To ty ich tu ściągnąłeś ? - zapytała zła Harry'ego .
- Nie. Nikogo tu nie ściągałem .
W końcu udało się jej wydostać. Szybko pobiegła do swojego domu .
- To jakieś szaleństwo. Co się w ogóle dzieje ? Przecież ja nawet nie jestem sławna .. - mruknęła zmęczona .
Jednak jej stan spokoju nie trwał długo . Pod jej domem pojawili się znowu, oczywiście na czele z Hazzą . Otworzyła drzwi . Szybko weszli do domu . April nie spodziewała się takiej reakcji . Nie robili zdjęć, tylko stali i czekali na rozkaz Harry'ego .
- CO SIĘ W OGÓLE TU DZIEJE ? - spytała poważnie .
- No co.. nagrywamy dla ciebie wideo do X Factor'a . Przecież będziesz w telewizji. Serio? Nie oglądałaś tego programu nigdy ? - mówił Harry ze złośliwą nutką w głosie - wiesz, miała cię odwiedzić Cheryl Cole lub Demi, ale wybrali mnie.
- Cheryl.. Cheryl Cole .. - jąkała się April - Cheryl, Cole ? - nie mogła uwierzyć - I ZAMIAST CHERYL MAM CIEBIE ?! - krzyknęła .
April była wielką fanką Cheryl . Kochała ją, i gdyby to ona ją odwiedziła w DOMU jej własnym prywatnym, na pewno była by najszczęśliwsza na świecie.
- No wiesz, chciałem spędzić z tobą więcej czasu - spojrzał jej w oczy.
- A kim ty jesteś, że chcesz spędzać ze mną więcej czasu ?!
Złapał ją za ręce . Przeszedł ją delikatny i przyjemny dreszczyk .
- Mogę być - szepnął jej do ucha .
___________________________________________
zawsze musze wstawić kurde te miłosne :D ale ja to lubie :p
- No i co, wiadomo coś na temat X Factor'a ? - zapytał Nelson .
- Hm. Nie .. nic nie przyszło. Na razie czekam. No, ale byłam przecież kilka dni temu, więc nie spodziewaj się od razu listu albo czegoś - odpowiedziała znudzona April.
Podeszła do nich kelnerka .
- Co podać ? - uśmiechnęła się .
- Dwa razy caffe latte - powiedział Nelson.
Kelnerka odeszła za drewnianą ladę i poszła do pomieszczenia.
Nagle do Nelsona zadzwonił telefon . Szybko wyjął go z kieszeni i odebrał .
- Halo.. tak.. teraz?.. dobra.. aa.. ok..pa - mówił Nelson.
W końcu zakończył rozmowę .
- Coś się stało ? - spytała April łykając kawę .
- Tak .. muszę iść - Nelson chwycił za kurtkę i szybko wybiegł z Summer Breath .
- Ale... ? Gdzie ? - szepnęła i już nie zdążyła spytać, bo niczym struś pędziwiatr wybiegł pozostawiając tylko mokre ślady od butów.
Opadła bezczynnie na krzesło i mieszała łyżeczką w swojej kawie .
Nagle rozległ się pisk . April zobaczyła kamery zmierzające do niej . Obok nich przechadzał się uśmiechnięty Harry .
- Co, co się dzieje ..? - spytała otumaniona fleszami .
- No jak to ? Nie wiesz ? Przecież jesteś w X Factor - powiedział Harry, a wokoło nich kilka natrętnych dziewczyn prosiło go o zdjęcie bądź autograf ..
April nie wiedziała co robić, zrobiło jej się słabo . Postanowiła wyjść na powietrze.
Próbowała się przebić przez tłum kamerzystów X Factor'a, jednak oni nie dawali za wygraną .
- To ty ich tu ściągnąłeś ? - zapytała zła Harry'ego .
- Nie. Nikogo tu nie ściągałem .
W końcu udało się jej wydostać. Szybko pobiegła do swojego domu .
- To jakieś szaleństwo. Co się w ogóle dzieje ? Przecież ja nawet nie jestem sławna .. - mruknęła zmęczona .
Jednak jej stan spokoju nie trwał długo . Pod jej domem pojawili się znowu, oczywiście na czele z Hazzą . Otworzyła drzwi . Szybko weszli do domu . April nie spodziewała się takiej reakcji . Nie robili zdjęć, tylko stali i czekali na rozkaz Harry'ego .
- CO SIĘ W OGÓLE TU DZIEJE ? - spytała poważnie .
- No co.. nagrywamy dla ciebie wideo do X Factor'a . Przecież będziesz w telewizji. Serio? Nie oglądałaś tego programu nigdy ? - mówił Harry ze złośliwą nutką w głosie - wiesz, miała cię odwiedzić Cheryl Cole lub Demi, ale wybrali mnie.
- Cheryl.. Cheryl Cole .. - jąkała się April - Cheryl, Cole ? - nie mogła uwierzyć - I ZAMIAST CHERYL MAM CIEBIE ?! - krzyknęła .
April była wielką fanką Cheryl . Kochała ją, i gdyby to ona ją odwiedziła w DOMU jej własnym prywatnym, na pewno była by najszczęśliwsza na świecie.
- No wiesz, chciałem spędzić z tobą więcej czasu - spojrzał jej w oczy.
- A kim ty jesteś, że chcesz spędzać ze mną więcej czasu ?!
Złapał ją za ręce . Przeszedł ją delikatny i przyjemny dreszczyk .
- Mogę być - szepnął jej do ucha .
___________________________________________
zawsze musze wstawić kurde te miłosne :D ale ja to lubie :p
Subskrybuj:
Posty (Atom)