Google+ Followers

poniedziałek, 18 marca 2013

Rozdział 6

Życie płynie dalej 

- Co się stało ? - spytał zaniepokojony zachowaniem April.
Nic nie odpowiadała tylko schowała głowę w kolana .
Przytulił ją. Nie opierała się, co było wielkim zaskoczeniem dla Harry'ego .
- Nie płacz... - prosił ją, ale na marne.
W końcu zaczął się martwić.
- April.. co się dzieje ? - powiedział spokojnie - Opowiedz mi .
- Ty.. - w końcu się odezwała - ty.. nie wiesz jak to jest . Urodziłeś się w idealnej rodzinie, masz idealne życie... jesteś super gwiazdą, ty nie wiesz jak to jest gdy stracisz kogo bardzo kochałeś..o takim bólu nie zapomina się nigdy .
- Może i mój ból nie jest porównywalny z twoim, ale ja też nie miałem lekko. Moi rodzice się rozwiedli.. to też była dla mnie trudna chwila, ale przetrwałem. Dlatego ty też się nie poddawaj, bo w życiu jak na wojnie .. nie przetrwasz jeśli nie będziesz miała siły robić czegokolwiek ..
Otarła łzy .
- Co robi krowa na budowie? Muuuruje - powiedział Harry próbując rozśmieszyć April .
- Przestań - uśmiechnęła się przyjaźnie .
- Ha, i już się uśmiechasz. Taka moc Stylesa - puścił jej oczko .
- Nie wytrzymasz trzech minut bez chwalenia siebie ?
- Najwyraźniej taki już jestem - szturchnął ją w ramię .
- Dobra.. nie przeciągając.. Dzięki za rady i w ogóle - zeszła ze schodków i poszła do swojego pokoju.
- Zaczekaj ! - złapał ją za ramię - może wyjdziemy na jakiegoś drinka czy coś..? - spytał nieśmiele .
April była zmieszana . Nie wiedziała czy odmówić czy przyjąć zaproszenie. W końcu to go od początku nie lubiła, ale to on ją pocieszył w tej trudnej chwili .
- Nie, ja... ja się nie mogę umawiać - odmówiła .
- Ale jak to nie możesz ?
- No po prostu ...nie chcę . Przepraszam - szepnęła i odeszła zostawiając tak jego samego pośród małego pokoiku w którym roiło się aż od niezręczności .
***
April wzięła gitarę oraz swój zeszyt i charakterystycznym szarym długopisem .
"Tak bardzo mi ciebie brak.. czy widzisz mnie gdzieś?" - w jej oczach znów pojawiły się łzy.
Ilekroć pomyślała o matce chciała płakać . Była bardzo powiązana z matką, więc trudno jest jej się otrząsnąć z tamtych zdarzeń, które na zawsze zmieniły życie wesołej i żywiołowej dziewczyny ..
Nelson wszedł do pokoju, uśmiechnął się do dziewczyny, ale widząc jej stan spytał czy nie płakała.
- Nie płakałam.. po prostu, przypomniałam sobie coś..
- Coś.. o matce.. - dokończył Nelson .
Jako jedyny znał całą jej historię i mimo to nadal z nią był. Tylko on znał jej najskrytsze tajemnice, jakie kryły się pod jej sercem. Gdy wszyscy odwrócili się od niej on jedyny nie bał się pokazać z nią publicznie.. prawdziwy przyjaciel .
- Tak.. Nelson, ja czasami myślę, że nie wytrzymam tego wszystkiego. Życie nie jest piękne jak się każdemu zdaje.. czasami miewam takie chwile, że myślę, że długo tak nie pociągnę ..
- Wiem mała, ale nigdy się nie poddawaj. Przede wszystkim pamiętaj, że matka na pewno nie chciała by tego..
- Skąd wiesz .. - szepnęła .
- Wiem. Jestem tego pewny - przytulił ją - przestań myśleć o tym .. nie dołuj się jeszcze bardziej . Pamiętaj, że jesteś młoda i nie trać młodości przepakowując ją . Wiem, że byłaś z nią związana, ale życie płynie dalej ..
- Wiem, ale nigdy się z tym nie pogodzę.. nigdy.

2 Komentarze - Następny rozdział 
______________________________________
Mam nadzieję, że podoba wam się to opowiadanie, choć rozdziały wiem, że są krótkie :/..



2 komentarze: