Google+ Followers

piątek, 22 marca 2013

Rozdział 7

Tego dnia April obudziła się w niezbyt dobrym humorze. Cały czas w głowie miała słowa : "może wybierzemy się na drinka" - i ten uśmiech o którym najbardziej nie mogła zapomnieć.
Spojrzała na zegarek i zdziwiona zobaczyła, że już szesnasta .
- Już ta godzina  ? - spytała sama siebie i głośno wzdychnęła - przez to wszystko nawet nie chce mi się wstawać . Niestety była zmuszona, ojciec nie lubił gdy przyszedł, a w domu nie było posprzątane . Traktował ją jak w więzieniu, ale cały czas był zapracowany, więc mogła wyjść i porozmawiać z kimś, dokładnie z Nelsonem, no i czasem z miłą panią która stała przy jednym ze straganów na bazarku, które co miesiąc odbywały niedaleko jej domu. Wiedziała, że przezywa się ją "Loka", ale imienia nie znała i nie poznała, bo niedługo potem sprzedawała na innych targach niedaleko Yorkshire .
Zanim wstała weszła na pocztę. Ktoś z X Factor kazał jej ją dokładnie sprawdzać, gdyż niedługo mieli napisać szczegóły nagrywania programu . Przeglądała oferty kupna domów, promocji -50% na sandały.. aż w końcu natrafiła na maila od X Factor'a . Szybko go otworzyła .
" Witaj April696969 . Uprzejmie informujemy, że dalsze części nagrywania wideo do nagrywania programu telewizyjnego X Factor odbędą się 23 marca 2013 roku w o2 Arena w Londynie o godzinie 13.30 "
- Eh, super. Kolejne spotkanie z Harrym - mruknęła i zeszła na dół .
Wzięła miotłę, włączyła telewizor i zaczęła zamiatać .
Leciała jej ulubiona piosenka Cheryl - Call My Name . Zamknęła oczy, wyobraziła sobie, że miotła to mikrofon i zaczęła nim wywijać na wszystkie strony niczym gwiazda rocka.
"Hał dżju tenk ju fil łen ju kol maj nejm " - krzyczała wniebogłosy .
- Ekhem - nagle ktoś odchrząknął .
Spojrzała w stronę drzwi i ujrzała w nich ojca z tą jego lalunią, Emanuelle Hoch .
- No ja.. - nie wiedziała co powiedzieć - dzień dobry - podeszła i przywitała się . Uważała, że to najlepsze co może zrobić teraz .
- Kochanie, zrób nam herbatę - powiedział .
- Oh, Jerry ! Nie traktuj córki jak służącą . Ty możesz iść nam zrobić herbatę, a my porozmawiamy - uśmiechnęła się .
April zaczęła czuć się nieswojo . Jerry - czyli ojciec dziewczyny był zmieszany, ale w końcu poszedł zrobić tą nieszczęsną herbatę, pozostawiając Emanuelle i April same.
- Więc kochanie jak się nazywasz ? - mówiła a "banan" nie schodził z jej twarzy .
- April? - odpowiedziała - a pani ?
Niezręczność April sięgała zenitu, bo przecież dobrze wiedziała jak się nazywa, tak samo jak Emanuelle mówiła jak ma na imię.
- Jestem Emanuelle Hoch, tata ci o mnie nic nie opowiadał ?
- Nie, nic nie mówił.. a jak od jakiego czasu się spotykacie ?
- Hm - zastanawiała się - poznaliśmy się w pracy, ale spotykamy się od około dwóch lat.
DWÓCH LAT ? - pomyślała - I ojciec nic mi nie mówił ? Nic w ogóle ? Dlatego tak nocami często znikał ..
- Przepraszam Emanuelle, ale muszę już iść - wzięła swoją torbę i wybiegła z mieszkania .
Biegnąc do Summer Breath zadzwoniła do Nelsona, aby się z nim spotkać.
Zjawił się błyskawicznie.
- O co chodzi ? - spytał zdyszany .
- Siadaj, zaraz ci wszystko opowiem .
Usiadł, jak powiedziała i spojrzał na nią z miną "wyjaśnisz mi to w końcu?" .
- Mój ojciec miał romans przez dwa lata i ukrywał to przede mną ..!
- Ale, jak to ? - spytał .
- Tak to ! Dzisiaj przywiózł tą jego dziewczynę, Emanuelle do domu . Ona mi wszystko powiedziała, że była z ojcem od dwóch lat.. ukrywał to przede mną . Teraz wiem już, dlaczego były te jego "NOCNE ZMIANY" lub nagdodziny .. spotykał się z nią potajemnie.
- Rzeczywiście komedia - zaśmiał się.
- Nelson, to nie jest śmieszne. Czuję się dziwnie, wiedząc dopiero teraz, że ojciec ... znaczy Emanuelle mówi prawdę . Wcześniej byłam oszukiwana .
- No widzisz, może bał się twojej reakcji, wiesz śmierć matki, a tu nowa dziewczyna..
- Możliwe.. - wzychnęła .
______________________________________________
Przepraszam, że długo nie dodałam :) znacie pewnie powody, nauka sql ...
2 komentarze -> NEXT . :))

5 komentarzy: